Trzeba iść dokądkolwiek.Trzeba ufać drodze.Gnuśnieję, kiedy nigdzie z domu nie wychodzę.J.I.Sztaudynger
GTWb_logo_85x120.jpg

Grecja

wtorek, 02 września 2014

Po części turystycznej Zakynthos, której odniosłam wrażenie nie jest terytorialnie zbyt wiele, szybko brzeg zamienił się na klifowy. Widok dla turysty jest zachwycający. Klify od małych przyrastają do bardzo dużych. Może średnio dużych, bo aż tyle żeby je określić bardzo dużymi w życiu nie widziałam. No dobrze, w moim laickim mniemaniu były wysokie. 

Dzień był gorący, ale bryza przyjemnie nas chłodziła. Lubie to nad morzem, nie sposób paść na twarz z przegrzania, a opalenizna powstaje w tempie ekspresowym (to mnie nie cieszy).

Dopłynęliśmy do przepięknego miejsca, które każdy z Was zna, tylko niewielu potrafi powiedzieć na której jest wyspie. Zatoka Wraku. Nie można jej zobaczyć jedynie od góry, bo od góry nic nie widać. To co widzicie na folderach to jest wykonane chyba z narażeniem życia fotografa. Kładka usytuowana jest w miejscu, które wymyślił Grek, który tam nie był. Trzeba Zatokę zatem zobaczyć od morza bo tam onieśmiela urokiem. 

Wrak jest w stanie silnej korozji. Z bliska jest mało ciekawy. O tym w następnym odcinku.


Kolor wody jest niewiarygodnie błękitny. Białe skały odbijają światło co daje ten efekt. Zatoka Wraku jest pod tym względem bajkowa.

niedziela, 13 lipca 2014

bardzo lubię pływać statkiem. Im mniejszy tym jest mi przyjemniej, ten był niestety spory, typowo wycieczkowy. Rejs był z gatunku niezapomnianych.

Wyspa od zachodniej strony prawie cała wykończona jest klifami. Wygląda to jak wybrzeże Irlandii przy nagłym uderzeniu lata.

Rejs zaczęliśmy od wybrzeża turystycznego, czyli jakby rzekła koleżanka dziennikarka 'nuda'. 


Dzień należał do tych które zostają w człowieku na długo.

niedziela, 29 czerwca 2014

Podróż nieplanowana za jeden wieczorny (do siebie) uśmiech.  


Wyspa Zante jest niewielka. Ma ok 40x20 km i różnorodne ukształtowanie powierzchni. Prawie cały zachodni brzeg jest klifowy. Wschód za to ładnie schodzi do morza. Grecy są generalnie nienachalni. W mojej 'wsi' miałam swój turystyczny raj. 

Zdjęcia są wymieszane, trudno. Zrobione pierwszego dnia i pięknego, ciepłego, pachnącego i rozbrzmiewającego grecką muzyką wieczoru :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Chcecie mniej poczytać i bardziej obejrzeć zdjęcia z małej, uroczej wyspy?

Tagi: samolot
21:48, agata744 , Grecja
Link Komentarze (2) »
wtorek, 16 lutego 2010
było tego dnia :)

Kreta2009
Tagi: Kreta
22:22, agata744 , Grecja
Link Komentarze (7) »
piątek, 05 lutego 2010
czyli wakacyjne wyzwanie nie dla głupców.
Trochę się bałam tej wyprawy, choć w swoim życiu pokonywałam piechotką w skwarze dziesiątki, łączące się w setki kilometrów. Nie pytajcie gdzie tak łaziłam, każdy ma swoją ukrytą przeszłość ;)
Mój mąż mieszczuch 100% nie miał żadnych obaw ani wyobrażeń jak to wygląda i zabrał wiodący głos w dyskusji czy tam pojedziemy. Na Krecie byliśmy na szczęście we wrześniu. W wakacje zarówno temperatura jak i ilość turystów były by trudne do zniesienia. Jesienią z kolei Wąwóz z powodu opadów deszczu staje się raczej niedostępny. Wrzesień był ok, więc poszliśmy.

Trasa ma ok. 18 km, choć w papierach które mięliśmy w ręku było różnie napisane. Zaczyna się wysoko w Górach Białych i prowadzi do Morza Libijskiego. Jest to ok. 6 godzin marszu i nie ma jak zrezygnować. W razie wypadku służby porządkowe lub ratunkowe wsadzą delikwenta na osiołka i uratują, ale nic ponad to. W 2008 roku zginęła tam para Polaków, a to oczywiście nie jedyne ofiary Wąwozu. Po drodze dostępna jest woda występująca w stanie naturalnym, ale nic do jedzenia, więc jak ktoś nie zabierze kanapek i batoników to ma problem może nie głodowy, ale szybko straci siły.
Wąwóz jest bardzo zróżnicowany. Najpierw schodzi się dosyć stromo w dół 1 km albo trochę więcej, wśród lasu piniowego, następnie teren się spłaszcza i szlakiem zaczyna być suche o tej porze roku koryto rzeki, pokryte białymi, pylącymi kamieniami wszelkich rozmiarów. Miejscami pojawia się w korycie strumyk, który myk i znika. W mniej więcej połowie tej przepięknej ale ciągnącej się niemiłosiernie trasy pojawiają się ruiny wioski Samaria, w której chyba do 1962 roku mieszkali ludzie, a od tego roku teren stał się parkiem narodowym i zmuszeni byli się wyprowadzić.

W Samarii można spotkać kozy Kri-kri które niby są dzikie ale nauczyły się że turyści przychodzą tu na popas i odpoczynek więc one też. Mniej więcej od tego miejsca ściany skalne są coraz wyższe i bliżej siebie położone. Człowiek jest w tym otoczeniu malutki i nic nie znaczący. Przez chwilę wracają odpowiednie proporcje sił natury.

Byliśmy bardzo ciekawi jak wyglądają 'Stalowe Wrota' miedzy którymi odstęp wynosi podobno 3,5 m, a wysokość ścian ok 300 m. Wrażenie jest odpowiednie.
Tuż za Wrotami rozpadał się deszcz, co ja mówię deszcz, to była ulewa która przemoczyła nas do majtasów. Gdy my kombinowaliśmy jak nie zmoknąć bardziej, obok nas raźnym krokiem przemaszerowała grupa Niemców ubrana w takie same niebieskie peleryny przeciwdeszczowe. Byliśmy pełni uznania.

Do portu w Agia Roumeli mieliśmy jeszcze ze 4 km. Zaniechaliśmy podziwiania widoków tylko z buta do tawerny.
W Agia zjedliśmy i opustoszyliśmy z ciuchów stoisko lokalnego marketu. Na promie było dokładnie widać kto przemókł w Wąwozie bo większość była ubrana bardzo podobnie.
W oczekiwaniu na prom (bo przestało lać) poszliśmy na czarną plażę. Dosyć niesamowita.

Tu mi zeżarło moim zdaniem malowniczy opis podróży promem i podziwianych widoków. Widocznie był za długi. Trudno.

Wąwóz Samaria Wąwóz SamariaWąwóz SamariaWąwóz SamariaWąwóz SamariaWąwóz SamariaWąwóz SamariaWąwóz Samaria
Tagi: Kreta samaria
15:04, agata744 , Grecja
Link Komentarze (12) »
wtorek, 01 grudnia 2009
Drzwiczki, furtki, schodki w rozmiarze es. Miasto jak dla lalek. SantoriniSantorini
12:55, agata744 , Grecja
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 30 listopada 2009
Sztuka podobno przez duże eS. Galeria artysty i celebryty którego nazwisko Yorgos Kypris nic nam nie powie. Tu jest link
Obejrzałam tylko to co widać, czyli figury z brązu (The Observers). Obok na stelażach są jeszcze dwie. Na tych 'japońskich' wycieczkach nie sposób zobaczyć więcej.
Powiedzcie mi proszę czy jeżdżąc na wycieczki odwiedzacie m-ca związane z kulturą inne niż przedwieczne kościoły, czy też nie?
Jeśli tak/nie to dlaczego. Naprawdę mnie to interesuje.

Santorini
08:54, agata744 , Grecja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 listopada 2009
o których pomyślałam widząc ten rower :)
Lavinka mieszka TU, a ToMi TAM

Santorini
17:34, agata744 , Grecja
Link Komentarze (3) »
Na, jak niektórzy twierdzą byłej Atlantydzie, można podziwiać i w ogóle i w szczególe. Ogół już był, więc czas na formy niewielkie.
Ja z rozkoszą bym skorzystała z tego miejsca z widokiem na wulkan, nieprzesadnie zacienionym i chłodzonym morską bryza. Poduszki aż zapraszają, a kelner czeka.

Santorini
12:11, agata744 , Grecja
Link Komentarze (9) »
piątek, 13 listopada 2009
W greckich wodach mieszkają malutkie krabiki (albo inaczej to się nazywa) w muszlach po ślimakach. Chowają się w nich, noszą je ze sobą i żyją z tego co zauważyłam w wodzie, ale ja nie wiem tak do końca. Na lądzie duszności nie dostawał, a po sfotografowaniu zwróciliśmy go morzu. Wielkość - ok. 2 cm.

09:24, agata744 , Grecja
Link Komentarze (11) »
niedziela, 01 listopada 2009
Któregoś dnia pobytu w palącym słońcu wybraliśmy się na wycieczkę po drogach i bezdrożach Krety. Dali nam małe, zgrabne Suzuki Jimny po czym zabronili przestawiać napęd na 4 koła. Bez komentarza.
Ubraliśmy się niewyjściowo i ruszyliśmy w poprzek wyspy po drogach każdej kategorii. Oczywiście największą radochę mięliśmy gdy kurz zasłaniał widok, a kamienie pryskały spod kół. Szaleństwem było wyjąc aparat więc tego nie zobaczycie.

Trafiliśmy na bardzo miłych towarzyszy podróży, młode małżeństwo które od trzech lat przebywa na emigracji zarobkowej w UK. Serdecznie pozdrawiamy jeśli czytacie i jeszcze raz dziękujemy za wspólne szaleństwo.

Po drodze odwiedziliśmy małą wytwórnię wina i raki (bimber), gdzie jadłam najsłodsze winogrona w życiu, istny ulep i piłam wino prosto z dowolnie wybranej beczki.

W przerwie obiadowej wykąpaliśmy się w morzu z 'widokiem' na Afrykę po czym byliśmy gotowi do przyjęcia na siebie jeszcze grubszych pokładów kurzu.

Wyjechaliśmy z miasteczka którego nazwy nie znam i zaczęła się wspinaczka na szczyt. Auto wyło na jedynce, ale jak nie zmieniać to nie. Droga była wąskim pasem kamieni z co raz wyższą przepaścią. I na tej 'drodze' minęliśmy Greka, który jechał osobowym. Tam kamienie były wyższe niż jego zawieszenie. Szok, ale kto był w Grecji ten wie że kierowcy są gotowi na wszystko. Raz z nerw w taksówce dostałam ataku śmiechu, bo było 40/h a jechał 120/h po górskich serpentynach.


Kreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNYKreta SUZUKI JIMNY
19:51, agata744 , Grecja
Link Komentarze (12) »
czwartek, 22 października 2009
Na Santorynie miasta budowane są kaskadowo na zboczu urwiska, więc turyści często chodzą po dachach, które są jednocześnie tarasami, schodami, basenami itp. Nie ma powierzchni do zmarnowania.

Wszystko wydaje się malutkie, cukierkowe. Większość powierzchni ukryta jest wewnątrz skał, niewidoczna. Najlepszy widok to widok wyłaniającego się z morza wulkanu.

Santorini jest więc niczym prawdziwa kobieta, zjawiskowo piękne i groźne w sposób, któremu tak do końca nie dajesz wiarę.


20:08, agata744 , Grecja
Link Komentarze (9) »
wtorek, 20 października 2009



Dawno, dawno temu, za czasów kultury minojskiej, na jednej z wysp dzisiejszego archipelagu santoryńskiego nastąpił wybuch wulkanu tak silny, że środek wyspy będący jednocześnie środkiem krateru poleciał i rozsypał się po całej ziemi. Powstała ogromna dziura, którą natychmiast zalała woda, a to wywołało tsunami o podobno 200 metrowej fali, która spowodowała dalsze zniszczenia.

Wieki minęły i na zgliszcza dawnej wyspy powrócili ludzie. Obecnie siłą napędową tamtejszej gospodarki jest turystyka. Wyspy są piękne, ale niezbyt przyjazne dla mieszkańców. Na ich oczach pracuje wulkan, odradza się, wieją silne wiatry, nawet winorośl uprawia się nie pnącą a płożącą, nie ma naturalnych ujęć wody, jest ona przywożona z innych wysp, prać można tylko w określony dzień tygodnia, każdy wstrząs może spowodować obsunięcie się miast ulokowanych na zboczach.

Większość mieszkańców po sezonie opuszcza wyspy, wracają wiosną odmalowują wszystko na biało-niebiesko i sprzedają iluzję raju.

22:23, agata744 , Grecja
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 12 października 2009
lub Ajos Nikolaos (gr. Άγιος Νικόλαος)
Ciekawostką jest niejednolita pisownia nazw miejscowości na Krecie. Na jednej mapie było Xania i Chania, Heraklion i Iraklion.
Na płw. chalcydyckim tego nie zauważyłam, co nie znaczy że nie było. Może to wynikać z transliteracji lub z czegoś innego.

Dziś przedstawiam Państwu Świętego Mikołaja, który jest tam bardzo popularny i ja się w sumie temu nie dziwię ;)

Agios Nikolaos (or Aghios Nikolaos, Greek: Άγιος Νικόλαο`Agios Nikolaos (or Aghios Nikolaos, Greek: Άγιος Νικόλαο`Agios Nikolaos (or Aghios Nikolaos, Greek: Άγιος Νικόλαο`Agios Nikolaos (or Aghios Nikolaos, Greek: Άγιος Νικόλαο`Agios Nikolaos (or Aghios Nikolaos, Greek: Άγιος Νικόλαο`

Jezioro Wulismeni dawniej było samoistnym naturalnym zbiornikiem słodkowodnym, do tego bardzo głębokim, podobno nie mogli go zmierzyć, nazywali jeziorem bez dna czy jakoś tak, ma 64 metry co teraz pewnie da się określić najnowszym modelem Nokii ;) W chwili obecnej jest połączone kanałem z morzem i słodkowodne rybki kaput, ale za to łódeczki mogą przybijać pod same tawerny. Jak na Santorini było trzęsienie ziemi to jezioro zmieniło poziom wody, a do Santorynu jest 3,5 h szybkim wodolotem, to są już Cyklady.

Kapliczka na ostatnim zdjęciu jest ilustracją do greckiego powiedzenia "nie masz co robić, zbuduj kościół". Prawie wszędzie można zobaczyć kapliczki miniaturki, zawsze odnowione, choć w środku bardzo skromne i to mi się podoba.
21:33, agata744 , Grecja
Link Komentarze (5) »
sobota, 10 października 2009
Spinalonga jest grecką wyspą położoną na wschód od wybrzeża Krety niedaleko miasta Elounda.
Wyspa powstała podczas trzęsienia ziemi, odłączając się od półwyspu o tej samej nazwie ok. 1500 r. p.n.e.
W 1579 roku Wenecjanie zbudowali na wyspie fortece na miejscu starego akropolu, którą utracili w 1715 roku wskutek podbicia Krety przez Turków. W latach 1093-1957 na wyspie znajdowało się ostatnie w Europie leprozorium które służyło jak miejsce zesłań chorych na trąd.
SpinalongaSpinalongaSpinalongaSpinalongaSpinalongaSpinalonga
18:49, agata744 , Grecja
Link Komentarze (6) »
czwartek, 24 września 2009
Na Krecie jest bardzo mało plaż a'la Bałtyk, większość jest kamienista. Byliśmy na jednej czarnej, ale o tym przy okazji Wąwozu Samaria.
Plaża w Made na której się opalaliśmy leży w skalnej zatoczce i gdy podniesie się wzrok ciut ponad pozycję leżaka to można zobaczyć np. coś takiego.

SkałySkałySkałySkałySkałySkały
00:29, agata744 , Grecja
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 21 września 2009
lecimy z opowieścią.
Wystartowaliśmy z Warszawy, całą drogę było bezchmurnie i pięknie. Jak zwykle trafiło mi się m-ce przy oknie i jak zwykle mój mąż nic nie widział :)
Lot 2,5h czyli tyle co nic. Na miejscu pogoda jak z katalogu i i mini lotnisko nad samym morzem. W samolocie siedziałam z prawej strony więc gdy samolot podchodził do lądowania widziałam tylko wodę i wielki znak zapytania w głowie "co on robi, gdzie jest ziemia?" W ostatniej chwili pojawia się cypel i samolot siada. UF

W drodze z lotniska do hotelu przejeżdżaliśmy tuż przy dużej elektrowni i trochę nam się zrobiło nieswojo. Błyskawicznie przypomniałam sobie wszystkie przeczytane opinie na forach i byłam pewna że nikt nie wspominał o tym śmierdzącym i dymiącym paskudztwie. Tuż obok elektrowni jest pięciogwiazdkowy hotel Apolonia. Zastanawiam się czy tam zakwaterowani zdecydowali się na niego ze świadomością sąsiedztwa dymiących kominów.

Pojechaliśmy dalej i za wzgórzem był już inny świat. Nasz mały hotelik stoi na wzniesieniu, roztacza się z niego widok zapierający dech i zawsze jest wiatr, który czasami przeszkadza ale za to zawsze chłodzi.
Dostaliśmy malutki pokoik z mikroskopijną łazienką. Po pierwszym ble, doszliśmy do wniosku że przecież nie przyjechaliśmy tu siedzieć w pokoju i do tej pory na wszelkich wyjazdach nie zwracaliśmy uwagi na standard pokoju, byle brudu nie było. Zostaliśmy. Widok z tarasiku był pięciogwiazdkowy, a nawet all inclusive :)


P9023770P9023776P9023780P9023785

P9023810
To małe po środku to nasze lokum.
P9023821P9033833
Widok z okna na zatokę
P9033835P9033841
Wielgaśny, ale ładny kompleks hotelowy obok, zapełniony przez Francuzów.
P9033862 P9033881
11:20, agata744 , Grecja
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 06 sierpnia 2007

Oleandry rosna wszędzieoleander różowyNie wiem co to jest, jak ktos wie to niech napiszePalma - prawdopodonie daktylowato cos rosło zamiast trawyCóż za banał - wszedzie taie sameOliwki

Oleandry rosły wszedzie i w zaśmieconych rowach i jako pas zieleni pomiędzy drogami i przy hotelach. takie ichnie zielsko. Roslina okryta podobno złą sławą, ale nie powiem dlaczego bo jeszcze jaka dusza ponura zechce zastosować.

Róże jak wszedzie i jak zawsze - urocze i banalne.

A drzewa oliwkowe, szczególnie te stare budziły mój podziw. Zyją podobno do 2 tyś lat! Żywe pomniki!

Podobno niegdyś za ścięcie drzewa oliwkowego groziła śmierć.

17:25, agata744 , Grecja
Link Komentarze (3) »
wtorek, 31 lipca 2007

usunęłam panoramę, jak ktoś chce to mu ją wyślę

hotel paradise kriopigi

a może dać ją wzdłuż?

08:34, agata744 , Grecja
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2