Trzeba iść dokądkolwiek.Trzeba ufać drodze.Gnuśnieję, kiedy nigdzie z domu nie wychodzę.J.I.Sztaudynger
GTWb_logo_85x120.jpg

Tekst

niedziela, 03 kwietnia 2016
Mam co pisać, ale nie chcę i z pewnych względów nie powinnam.
Moje życie wygląda teraz zupełnie odmiennie. I takim się staje.
Bardzo szybko czas mi mija. Dzień jest jak chwila.
Chcę wykorzystać tę wiosnę najlepiej jak potrafię. To taka wyjątkowa pora roku. Czasami z lat minionych pozostają mi tylko podróżnicze wspomnienia. Najlepsze, najtrwalsze.
Trochę Was czytam i ogarnia mnie żal. Niektórym plączą się losy, u innych jest strach. Jesteście dzielnymi kobietami, więc jest to stan chwilowy. Nie wiem czy potrzebny. Zapewne tak. U mnie nawet złe zdarzenia dają dobre skutki. Czas robi swoje.

Tagi: życie
20:14, agata744 , Tekst
Link Komentarze (10) »
niedziela, 30 sierpnia 2015
Powiedzcie mi, szczerze, czy interesują Was zdjęcia i krótkie relacje z czerwcowego wyjazdu do Słowenii i Chorwacji?

Męczy mnie od pewnego czasu, że powinnam skoro tam byłam dla pamięci je zamieścić, ale mam w sobie lenia :D
10:25, agata744 , Tekst
Link Komentarze (6) »
czwartek, 23 kwietnia 2015
Bez szaleństw, nie wszystko spieprzyłam, jedynie ważną kwestie przywiązania do rodziny.
Ocknęłam się po latach, że związki międzyludzkie z braku zapobiegliwości z mojej strony niebezpiecznie się poluzowały. Stałam się dla nich dość obojętna. Zabolało mnie to, bo rodzina jest mi bliska. Chcę to naprawić, bo rodzina to wszystko co mam.

Zaczęłam z czasem widzieć swoje wady. Ich początek jest dla mnie czytelny i nienaruszalny.
Nosimy garb, który nam życie nałożyło na plecy. Najgorsze jest to, że ludzie obarczają nas odpowiedzialnością za to co nas u zarania życia spotkało, a to kardynalny błąd. Płaskie wyciąganie wniosków, bo trudno to nazwać myśleniem.

Nastała piękna wiosna, każdego dnia cieszę się że ją widzę i chcę ją godnie wykorzystać. Wpierw zacznę od wizyt u braci.
16:15, agata744 , Tekst
Link Komentarze (4) »
piątek, 06 marca 2015
dziś jadę pożegnać zimę, której w mieście nie było i psychicznie zacznę nastawiać się na wiosnę, która po kilku zapewne zwątpieniach przyjdzie.
Jadę w 'Polskie Alpy'. Mieszkała będę w pałacyku :) Sam początek jest radosny.

Jest jedno ale.

Jadę nowo zakupionym autem, jeszcze niesprawdzonym. Wszystko się może zdarzyć i zamiast w klimatycznym pałacyku mogę spać w samochodzie lub przydrożnym motelu przyjmującym 'na godziny'. Już kiedyś w takim spałam, na Mazurach. Szokujące przeżycie, szczególnie gdy się w nocy ganiają po korytarzu. Porannych resztek makijażu jednej pani też nie zapomnę. Wyglądała jak z tamtego świata.
 
To nie jest żart, ani naśmiewanie. To cholerna proza życia.
09:22, agata744 , Tekst
Link Komentarze (2) »
środa, 11 lutego 2015

Prawie cały film jest przemyślany i sprawnie nakręcony. Oglądamy historie kilku kobiet w różnym wieku - jest tu zdrada, pożądanie zabijające związek, miłość o której nie sposób zapomnieć, gorycz, seks ocierający się o gwałt i życiowe zagubienie.

Czegoś nie znacie? Większość odnajdzie tu własne wątki. Film nakręcony dla "wszystkich". 

 Zaskakująco dobry.  Końcówkę można przemilczeć. Jak w życiu.

19:24, agata744 , Tekst
Link Komentarze (3) »
wtorek, 25 listopada 2014

spadł dziś pierwszy śnieg

dostałam jako firmowy rodzynek medal od prezydenta RP

od popołudnia mam uśmiech jak Julia Roberts

a na dodatek jestem zła.

Życie...

19:37, agata744 , Tekst
Link Komentarze (8) »
wtorek, 26 sierpnia 2014
za wczorajszą gościnę.
Za każdym razem jest to dla mnie przyjemność bezpośredniego kontaktu z Tobą.
Bardzo się cieszę, że odwiedziła nas Twoja córka :) Zauważyłam że obydwie macie dużo w głowie i na głowie ;)
08:55, agata744 , Tekst
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 maja 2014
Ulice mojego miasta
rankiem
pachną deszczem.
Gdy wieczorem
po nich przemykam
pachną już wierszem.

Park żyje
mieszkańcami, przybłędami,
wieszczem...
Alejki przepełnione
ludźmi
o splecionych dłoniach.

Dziś ja też
nie spieszę się jeszcze
przytulona do zamkowego muru
spijam wspomnienia.

Za rogiem grają na gitarach,
dalej saksofon krzyczy;
brzmią słowa poezji śpiewanej.

A my zbyt dalecy...
wciąż pędzimy w tłumie.
A my zbyt zajęci,
by śpiew ulicy zrozumieć.

DW
19:08, agata744 , Tekst
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 07 kwietnia 2014
Byłam i przy okazji się w nim zakochałam, bo jest wdzięczny i piękny. Stare miasto pełne przyciągającej wzrok architektury, która rozpraszają maleńkie krasnoludki, bo jak patrzysz w górę to możesz co najwyżej o krasnala się potknąć ;)
Śniadanie (tradycyjne) u Wedla, z widokiem na szklaną fontannę, z zapachami burzącymi zdrowe myślenie, w daję wam słowu - magicznej ciszy.
To był piękny i wyjątkowy weekend.

A dlaczego tam pojechałam? O tym później :)
Tagi: Wrocław
09:10, agata744 , Tekst
Link Komentarze (7) »
wtorek, 04 lutego 2014
W sobotę byłam na kuligu w Dworze pod Kasztanowcami i jestem tym miejscem, obsługą i kasą właściciela zachwycona. Ten Pan robi co lubi i ma niesamowite wyczucie w ocenie obcego człowieka.

Uwielbiam ludzi z charyzmą. Tu była aż namacalna.

Dwór jest urządzony z klasą. Posiada stadninę. Można zorganizować dowolną imprezę pod dachem.

Warto ich zareklamować.
wtorek, 05 listopada 2013

bo się na nich człowiek męczy. I to jak.

Człowiek to złe słowo gdyż uosabia wszytkich, a to nie prawda bo zasadniczo ludzie się na zakupach spełniają, relaksują, grom wie co jeszcze. Dla mnie to cholerna męka. Przed chwilą wróciłam z Auchan i jestem uchodzona, udźwigana i sklęsła. A żreć trzeba, ceny akceptowalne, nawet psy w którejś z podwarszawskich miejscowości karmą wspomogłam. Ta karma to dopiero była trudna w prowadzeniu koszyka bo mi na lewo zjeżdżał. 

Nie pojmę tego ludzkiego sklepowego odpoczynku, nie da rady tak samo jak nie zmuszę się do oglądania głupich filmów w TV. O reszcie programów nawet nie chcę myśleć.

20:19, agata744 , Tekst
Link Komentarze (8) »
środa, 18 września 2013
w celu zbożnym.
Auto się przewietrzyło, odetchnęło trasą a ja się nią zachłysnęłam i mimo intensywności tych dni jestem w emocje syta, jednak rozbudzonego apetytu na dłuższy urlop nie potrafię wyciszyć.

Po raz trzeci w życiu byłam na meczu i tradycyjnie kibicowałam lepszym zagraniom. Drużyna nie ma dla mnie kluczowego znaczenia. Tak jak przy pierwszej rozgrywce w połowie meczu zapytałam byłego męża która to Polonia. Mało się nie zasyczał.
Gra to gra. Ma zwyciężyć lepszy.
10:29, agata744 , Tekst
Link Komentarze (6) »
czwartek, 29 sierpnia 2013
nocą umówioną, nocą ociemniałą Przyszło do mnie ciszkiem to przychętne ciało. Przyszło potajemnie — w cudnej bezżałobie, — Było mu na imię tak samo jak tobie… Zajrzało po drodze w przyszłość i w zwierciadło, — Na pościeli zimnej obok się pokładło, — Dla mnie się pokładło, bym je mógł całować I znużyć — i zużyć — i nie pożałować! Lgnęło mi do piersi — ofiarnie pachnące, Domyślnie bezwstydne i — posłuszniejące… W ciemnościach — w radościach — na granicy łkania Mdlało od nadmiaru niedoumierania. I nic w nim nie było, prócz czaru i grzechu, Prócz bezwiednej woni — wiednego pośpiechu — I prócz tego dreszczu, co ginie w krwi szumie, —

A bez niego ciało — ciała nie rozumie.

Leśmian

Tagi: Leśmian
00:10, agata744 , Tekst
Link Komentarze (2) »
środa, 21 sierpnia 2013
Dziś wraz z deszczem spłynął na Warszawę spokój z łagodnością chciałam jeszcze napisać, ale spokojnie, zło czai się w każdym zakątku. Częto ze złem mieszkamy i dajemy mu żreć i przymykamy nań oko z tysiąca powodów. Czasami złem jesteśmy my.


.
11:13, agata744 , Tekst
Link Komentarze (4) »
wtorek, 13 sierpnia 2013
tzn. że mamy w ręku książkę starszą od naszej pra pra babci. A jeśli do tego nie umiemy nawet tytułu przeczytać tzn. że jest napisana gotykiem. Ręce opadają bo nie wiem jak się do tego zabrać. Tak jakbym suknię pra pra próbowała ubrać i pokazać się na ulicy. Nie da się. Trzeba jakoś sposobem.

Stan książek jest różny, wiele rozpada się w rękach, a koleżanki po studiach wyższych traktują je bez szacunku i staranności. Potem usłyszę 'takie już były'. Każdy ruch musi być wyważony.

Gdy sygnaturę trzeba oderwać to należy zastanowić się czy można, bo jak nie to zostawiamy i kombinujemy inaczej, kreatywność musi zakwitnąć i się rozplenić, a ona widzę ma cechy anorektyczki.
Tagi: książki
14:28, agata744 , Tekst
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 sierpnia 2013
to jeszcze życie czy już wegetacja?
Własne chude ciało zaczęło mi ciążyć.
Umysł jest na urlopie i nie chce wracać.
Noce zakrawają na ironię, dnie są długie i dziwne.

Nie wiem czy się przegrzałam czy zaczynam popadać w letarg.
09:39, agata744 , Tekst
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 29 lipca 2013

wyszłam dzis z pracy i przeżyłam szok, zatkało mnie, a pracuję wśród zieleni. W budynku nie mam klimatyzacji, ale jest zabytkowy, mury ma grube. Współczuję serdecznie wszystkim którzy musieli dzis jeździć komunikacją lub czekać na nią w zabójczym upale. 

Termometr w samochodzie pokazywał 35 stopni. Gdyby auto stało w słońcu to przeżyła bym udar.

Jutro mają być burze i gradobicie. Nie żartuję.

Ps. Laptop działa dzięki mechanicznej (podwójnej) wentylacji pozaustrojowej, bo bez niej by zdechł.

21:05, agata744 , Tekst
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 22 lipca 2013
Chwilami myślałam że nie dam rady. Czas się wlókł, droga rozciągała, liczne remonty, drogi przez las, dwa razy się zgubiłam, miałam autostopowiczkę która bardzo się przydała, w końcu dotarłam. Osiem godzin za kółkiem, ok. 400 km drogami widzianymi pierwszy raz w życiu.
Policja do mnie 'strzelała', ja zbaraniałam bo nie wiedziałam ile wolno tam jechać, fotoradary powodowały cykliczną irytację, bo wolę przepić niż mandat zapłacić, dopiero na autostradzie depnęłam i poczułam że wolno mi jechać tyle ile potrafię. Zrobiłam tę trasę na jednym biegu, nie schodząc prócz obowiązkowego zwężenia dróg poniżej stu. Bajka.
Zwiedziłam wiele świątyń katolickich i prawosławnych niestety tylko z zewnątrz. Zdjęcia mam i będę je na blogu sukcesywnie publikowała.
Zapraszam :)
12:09, agata744 , Tekst
Link Komentarze (7) »
piątek, 28 czerwca 2013
kupiłam. Wczoraj w drodze z teatru omal nie pogubiłam butów rozm. 40, a dziś założyłam je do pary przymałych 39 i też mi spadają.

Cud!

Jak nic należy opatentować je w Japonii, skończy sie dramat za dużych damskich stóp (krępowanych i łamanych latami aby przypodobać się samcowi).  
13:09, agata744 , Tekst
Link Komentarze (3) »
wtorek, 11 czerwca 2013
kiedy nieomal przeniosłam się na tamten świat.
Było jak u Hitchcocka. Po pierwszym szoku coraz ciekawiej. Ciekawiej jest tu wielce przewrotne.

Wczorajszy dzień był zupełnie odmienną rocznicą. Naznaczony był szczerością, miłością i podskórnym niepokojem.
08:49, agata744 , Tekst
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7