Trzeba iść dokądkolwiek.Trzeba ufać drodze.Gnuśnieję, kiedy nigdzie z domu nie wychodzę.J.I.Sztaudynger
GTWb_logo_85x120.jpg
środa, 05 czerwca 2013
do normalnego trybu życia przebiega z oporami. Dużymi.
Wczoraj byłam kompletnie wytrącona z równowagi. Nie wiedziałam gdzie jestem, praca mnie odstraszała, nie mogłam skupić myśli bo rozłaziły się jak mrówki. Chaos.
Okazuje się że nie tylko ja. Koleżanka miała podobnie.

Dziś postanowiłam się wyspać. Zacnie, tylko że wieczorem senność uszła. Godziną bliską północy poczułam że mnie łamie (nie w kościach), więc nie robiąc głupot w postaci mycia się, wszak woda sen płoszy poszłam spać. 5.30 zaczęłam dzień i czułam że to kolejny fail, dalej sen mnie morzył.

Kawa, auto, kawa... Ożyłam i nie mam co zamieścić bo zdjęć nie mam, a opowiadać jak mi było dobrze, sielsko, nadmorsko, nalewkowo i bajkowo chyba nie potrafię, albo to kolejny tym razem słowny upadek.
13:34, agata744 , Tekst
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 czerwca 2013
jestem wśród ludzi których uwielbiam, przy których czas ma inny wymiar.
Morze majowe jest wyjątkowe, przyroda pachnie i oszałamia... niemniej tęsknię za Tobą.

00:20, agata744 , Tekst
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 27 maja 2013
zdjęcie było z dedykacją dla Ciebie.
Jak nie zdążyłeś to... następnym razem częściej tu zaglądaj, może się uda :)


Okazuje się że nie taki diabeł straszny i tu nie zajrzy. Nie pytaj ;)



Tagi: rower
08:46, agata744 , Tekst
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 20 maja 2013
powoli staje się moją częścią przyjemnego spędzania czasu.
Wczoraj pobiłam swój rekord odległości.
Jak wyjeżdżaliśmy to czułam się niepewnie, nie wiedziałam czy przejadę nieznaną mi ilości km. Lubię wiedzieć, a tu odpowiedzi nie uzyskałam. Jako znak zapytania nie funkcjonuję najlepiej.

Niemniej wycieczka była przepiękna!

Rower mam doskonały bo nie bolał mnie ani tyłek ani mięśnie nóg. Pod koniec poczułam że je mam, ale to nie był ból. Rozbolały mnie za to nadgarstki, poczułam ze w dłoniach chodzą mi mrówki.

Jechaliśmy tempem najwolniejszego. Myślałam że to jestem ja, ale pod koniec kolega zaczął na moje tempo narzekać że on by zrobił więcej postojów a ja jechałam trochę zbyt szybko. Wow.
Oby się nie zniechęcił bo dobrze się z nim podróżowało, a dodam że zrobił 20 km mniej niż ja.

Opaliłam się dwa kawałki ciała, komary tradycyjnie mną pogardziły (a były). Jedyne czego nie udało mi się zrobić to pójśc do teatru i spotkać z moimi wycieczkowiczami.
niedziela, 19 maja 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013

mam ulubione miejsca nad Wisłą, które corocznie odwiedzam gdy świat budzi się do życia, gdy przyroda z zadziwiającą mnie energią eksploduje, gdy ziemia zaczyna upajająco pachnieć.

Tego nie da się opisać. Trzeba tego doświadczyć. Cud dziejący się każdego dnia.


sobota, 20 kwietnia 2013
wreszcie trafiła, przyszła i zaczyna oszałamiać.

...
niedziela, 07 kwietnia 2013

zrobiłam sobie dziś dzień wybiegowy.

Przy pierwszym (nieudanym) podejściu założyłam kozaki na łysych spodach i zapomniałam okularów więc miałam co kilka kroków rozjazd, rozbolały mnie oczy i pod koniec widziałam z zieloną poświatą,  wejście pod wał było niemałym wyzwaniem, dobrze że człowiek potrafi jeździć na nartach, bo krawędziowanie przyszło z nieoczekiwaną pomocą. To była skażona przyjemność, a ja chciałam czystej. 

Wróciłam się.

Założyłam górskie buty, wypiłam małą czarną, zabrałam okulary gotowe na wszystko i fru. Noooo, to było to czego chciałam. Każdy krok w pełnym słońcu rozgrzewał mnie fizycznie i psychicznie. Poczułam się jak człowiek który ma wszystko. 

17:28, agata744 , Tekst
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 01 kwietnia 2013

jak bardzo za tobą tęsknię. Gdzie się zgubiłaś?


Tagi: wiosna
21:48, agata744 , Fotografia
Link Komentarze (3) »
niedziela, 24 marca 2013

Wiem. Wychodzę wbrew zasadom fotografii, bo ja nie wiem czy one są dla mnie granicą, raczej nie. Znać je należy po to aby czasami stosować ale w momentach wolności palca i umysłu łamać, przekraczać i cieszyć się jak ja na widok ninijeszego zdjęcia. 

Mnie zatrzymał jeden element, bo chciałam je w pierwszym odruchu usunąć. Widzicie go? Nie? Szkoda ;)

piątek, 22 marca 2013

Byłam kiedyś na warsztatach z fotografii portretowej. Prowadził ją znakomity fotograf, matematyk bo podobno wszystko da się obliczyć Marian Schmidt. Kto widział jego zdjęcia ten wie o kim mówię. Człowiek emanujący dobrem i życzliwością.

Większość z nas widząc że ktoś ustawia obiektyw w naszym kierunku spina się, usztywnia, ma nienaturalną mimikę. Zadaniem fotografa jest wejść w taka relację aby o tym zapomniał, musimy wyzwolić w nim uczucia jakich potrzebujemy a to jest niełatwe. 

Mam gdzieś skrypt z wykładem. Słowa które co rusz trzeba sobie przypomnieć jeśli chcemy fotografować ludzi.

Tu takiego problemu nie miałam, modelki były świetnie przygotowane, ale to wyjątek.


środa, 20 marca 2013

Zdjęcie na parapecie było dla mnie najtrudniejsze. Zmieniłam obiektyw na 30mm ze stałym światłem (o ile mnie skleroza nie myli) i nie dawałam sobie kompletnie rady. Ustawiłam resztę wg rad i zamiast jasno było mi ciemno. Nie wiem dlaczego. Używałam takiego obiektywu po raz pierwszy w życiu.

 


poniedziałek, 18 marca 2013

byłam na warsztatach zorganizowanych przez firmę Samsung. Mięliśmy testować ich najnowsze aparaty fotograficzne. Nie wiedziałam jak będą wyglądały ale wydawało mi się że raczej nie małpki tylko lustrzanki, kto by się bawił w promocję tego pierwszego, a jednak. Dostałam do ręki Samsunga NX 1000. Przy pierwszym dotknięciu pomyślałam że jest porządny, w sam raz do wbijania gwoździ. Zero wnerwiającego, skrzypiącego plastiku który ma moja lustrzanka Canona. No cóż i tak ją kocham.

W pierwszej chwili nie mogłam się z tym aparatem ogarnąć. Wszystko nie tak jak znam, przez odruchy rąk omal nie nabiłam sobie śliwki na czole bo ciągle chciałam patrzeć przez wizjer którego nie ma i nacisnąć nie tam gdzie trzeba. W plenerze co rusz włączałam film nie wiedząc jak. Do głowy mi nie przyszło ze to co u mnie jest symbolem, tu jest przyciskiem. Przez rękawiczki niewiele czułam. 

Mięliśmy dwie profesjonalne modelki. Ładne, zgrabne, jedna pod koniec była trochę znudzona, ale nie dziwię się jej. 

Były trzy prelekcje, ciekawe. Z całej organizacji jestem zadowolona. Mam Nx pożyczonego na 2 miesiące i będę nim wbijała fotograficzne gwoździe ;)


czwartek, 07 marca 2013
nie zmęczy to się psychicznie udręczy.
Dziś czuję się dużo lepiej. Poszłam wieczorem na intensywny spacer. W mojej okolicy jest mnóstwo dzików i modliłam się w duchu aby żadnego nie spotkać, zamiast nich minęło mnie wielu biegaczy. Gdzieś tam w duszy ukuła mnie zazdrość i motywacja. Fitness, siłownia, basen i też poczuję się fizycznie wolna.
Ciesze się że nadchodzi wiosna. Bardzo.
12:10, agata744 , Tekst
Link Komentarze (2) »
środa, 06 marca 2013
jaką jest w stanie wymyślić człowiek.

Gdy czujesz się jak wrak, gdy noc Cię sponiewierała, gdy strach ogarnął Twój umysł, gdy nie masz siły wstać i iść to słyszysz że ładnie wyglądasz, elegancko i czy się z kimś spotykam?

Tak, spotykam się ze smutkiem świata, z obowiązkami które zabijają we mnie radość, z niezrozumieniem od którego schylam głowę, z odrzuceniem.

Tak, wybieram się tam gdzie każdego dnia mimo najszczerszej niechęci robi krok każdy w nas.
09:10, agata744 , Tekst
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 marca 2013
jak postawić sie do pionu po chorobie w czasie której brałam antybiotyk, a teraz ledwo utrzymuję się w pionie a do pracy muszę już chodzić.
Kompletnie nie mam na nic siły, jestem blada i bezwolna.
Zaczęłam zażywać tran i myślę o multiwitaminie, ale wiem ze nikły procent z niej jest przyswajany.

Może ktoś wie jak ożywić moje umaltretowane ciało?
niedziela, 17 lutego 2013

pojeździć na łyżwach.

jeździć to wielkie słowo. Do tej pory to powiedzmy że utrzymywałam równowagę, a dziś dostałam kilka wskazówek od młodego przystojnego obcego człowieka i... pojechałam. 

Najgorszy w nauce jest strach. Nie czułam go, rymcnęłam dwa razy, raz boleśnie sobie dupsko obiłam, nie skorzystałam z pomocy, wstałam i dalej do przodu. Podobało mi się :)

Dotleniłam się, pożartowałam, pośmiałam i dzień uznaję za bardzo udany :)

22:25, agata744 , Tekst
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 lutego 2013
,,- Cóż za dziwną zagadką jest człowiek!

– Ktoś nazwał go duszą zamkniętą w zwierzęciu. "

Arthur Conan Doyle

21:41, agata744 , Tekst
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 stycznia 2013

prowadzę w Gazeta.pl śledztwo w sprawie morderstwa znanego dziennikarza.  

Prowadził dochodzenie gdzie podejrzanymi byli ludzie na wysokim szczeblu władzy, mogło to być przyczyna jego nagłego zejścia, dodatkowo miał kochankę która go straszyła że ujawni romans jeśli nie złoży papierów rozwodowych. To nie wszystko, dwa lata temu spowodował wypadek w którym zginęła dziesięcioletnia dziewczynka. Posiadane materiały wskazują że wszystko się ze sobą wiąże.

Obejrzeliśmy miejsce gdzie znaleziono ciało, zebraliśmy dowody nad którymi policja rozłożyła ręce i ocieramy szare komórki o siebie. Ufff

22:00, agata744 , Tekst
Link Komentarze (13) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37