Trzeba iść dokądkolwiek.Trzeba ufać drodze.Gnuśnieję, kiedy nigdzie z domu nie wychodzę.J.I.Sztaudynger
GTWb_logo_85x120.jpg
piątek, 30 czerwca 2006

Wiedeńska Opera Państwowa (Wiener Staatsoper)
Opera została zbudowana przez dwóch architektów Eduarda van der Nüll i Augusta von Sicardsburg w stylu nowego renesansu w latach 1861-69. Po skończonej budowie Opera została uroczyście otwarta operą Mozarta Don Giovanni. Na końcu II. Wojny Światowej była znacznie zniszczona i remontowana do 1955 roku, w którym ją jeszcze raz uroczyście otwarto operą Ludwika van Beethoven Fidelio. Dyrektorami Opery byli między innymi Gustav Mahler i Herbert von Karajan. Raz w roku w ostatni czwartek karnawału odbywa się w niej słynny Bal w Operze, na który zjeżdżają się najbogatsi ludzie i gwiazdy z całego świata jak Sofia Loren, Placido Domingo czy Pavarotti.

Katedra Św. Stefana (Stephansdom)

Jest to najwspanialszy klejnot gotycki w Wiedniu i w całej Austrii. Katedra powstała na murach romańskiego kościoła z XIII wieku, z którego pozostała tylko fasada i słynne wrota (Riesentor). CIEKAWOSTKA - Podczas kopania rowów pod fundamenty portalu natrafiono na wielką piszczelową kość mamuta i stąd ta nazwa. Najbardziej charakterystyczną częścią bazyliki jest 137 metrowa wieża, nazywana przez Austriaków "Steffl", czyli Stefanek. Wieża ta jest widoczna przy ładnej pogodzie nawet z odległości 100km.

na tym zdjęciu mnie widać :)

środa, 28 czerwca 2006

wraz z widokiem na zamek

oraz widokiem z zamkowego dziedzińca

wtorek, 27 czerwca 2006
poniedziałek, 26 czerwca 2006
czwartek, 22 czerwca 2006
wtorek, 20 czerwca 2006

Ten paproszek, ten brak symetrii.

Ileż tu o mnie...

niedziela, 18 czerwca 2006

Tydzień miniony pozwiedzałam północną Austię - ze wschodu na zachód.

Zaiste piękny to kraj.

A w pt. byłam w Monachium. Co tam się działo!

Poniższe zdjęcie to zagadka dla wytrawnych smakoszy zabytków. Gdzie stoi to cudo?

środa, 07 czerwca 2006
poniedziałek, 29 maja 2006

Opiszę to bo peknę.

3 DOJRZAŁE Panie + 1 młodsza poszły sobie na kolację do której wypiły po piwku. Na tymże posiłku poczuły głód kultury i wybrały sie do kina uprzednio zachaczywszy o sklep monopolowy... seans był mocno wieczorny, film piękny (wiem bo widziałam) więc coby jeszcze milej było Panie owinąwszy butelczyne w papierową torębkę (by nie gorszyć młodzieży) z gwinta ją obaliły...

Film w końcowych partiach połączył im się ze snem.

Tak moi mili to ja się jeszcze nie bawiłam! Też tak chce!

19:58, agata744
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 maja 2006
poniedziałek, 22 maja 2006
piątek, 19 maja 2006
czwartek, 18 maja 2006
środa, 17 maja 2006
wtorek, 16 maja 2006
1 ... 36 , 37