|
Archiwum
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
Fotografujący
Piszący
Serwisy foto
Wartościowe
YouTube
![]()
|
środa, 18 listopada 2009
Infekcja gardła mnie dopadła. Siedzę na L4 i nie mam siły. Nie będę opisywała jaka to ja biedna i cierpiąca bo tego nie lubię. Poboli i przestanie. Korzystam z komputera męża bo jest włączony nieustannie, niczym domowy krwiobieg, a mój laptop śpi i nie mam siły go niepokoić ;) Na mężowskim nie mam zdjęć, więc jak widać susza. Oglądam sobie III serię Dynastii Tudorów. Świetny film, krew, seks, chora władza. Pierwszorzędna kreacja aktorska. Nawet statyści z piątego rzędu dają z siebie wszystko, a stroje.... schylcie głowy. Serdecznie polecam. Ach, jeszcze jedno. Kto mnie zna to wie, że jestem wrażliwa na punkcie męskiej urody, a we filmie tym, aż kapie od męskiego powabu. Tylko popatrzcie :D Mnie od tego jakby lepiej ;) ![]() Henry Cavill ![]() Jonathan Rhys Meyers, który stworzył wspaniałą kreację w filmie Woodego Allena Match Point, jednym z najlepszych jakie w życiu widziałam. Ma w sobie szaleństwo.
piątek, 13 listopada 2009
Kuzynka, ta od buldogów francuskich dla których wymyślaliśmy imiona, wystawiła swoją buldożkę angielską w rankingu na najsympatyczniejszego psa. TU jest link Jeśli drogi czytelniku mojego blogaska, uważasz że suczka jest warta Twojego głosu i opłaty za niego 1,22 to napisz proszę treść smsa: pies.565 nr telegonu: 71051 Z góry z kuzynką dziękujemy :) ![]() Brawo! Trzecie drugie miejsce!
Dane z 20.XI, rano. Różnica 1 głosu i będzie pierwsze miejsce :) Szok. Dziś rano, 21.XI mamy pierwsze miejsce! Brawo!
W greckich wodach mieszkają malutkie krabiki (albo inaczej to się nazywa) w muszlach po ślimakach. Chowają się w nich, noszą je ze sobą i żyją z tego co zauważyłam w wodzie, ale ja nie wiem tak do końca. Na lądzie duszności nie dostawał, a po sfotografowaniu zwróciliśmy go morzu. Wielkość - ok. 2 cm.
środa, 11 listopada 2009
Prawda? Weszliśmy na wieżę Mostu Karola, tę z info. turystyczną i podziwialiśmy. ![]() ![]() ![]() Dachy na zdjęciu powyżej wyglądają jak zbyt małe dla ludzi za to w sam raz dla lalek.A na poniższym zdjęciu jest numeracja posesji. Zaciekawiła mnie ta troistość, ale zgaduję że nr 69 jest historyczny, 12 to nr kwartału?, a 259 posesji (w tym obrębie?). Tak?
wtorek, 10 listopada 2009
To był piękny dzień, 26. września 2009, ostatni tak ciepły tego roku. Byłam pierwszy raz w Pradze, całe 4 godziny. Istne szaleństwo. Wrócę i pospaceruję gdyż uchwyciłam jedynie pierwsze wrażenie, a było ono dobre. ![]() ![]() ![]() ![]() Budynek z lewej to polska ambasada. Piękne otoczenie. ![]() Wejście na Most Karola. Tego mostu nie sposób było obejrzeć z powodu tłumu i remontu. Następnym razem pójdę skoro świt i spotkam jedynie ludzi z pasami i fotografujących :)
niedziela, 01 listopada 2009
Któregoś dnia pobytu w palącym słońcu wybraliśmy się na wycieczkę po drogach i bezdrożach Krety. Dali nam małe, zgrabne Suzuki Jimny po czym zabronili przestawiać napęd na 4 koła. Bez komentarza. Ubraliśmy się niewyjściowo i ruszyliśmy w poprzek wyspy po drogach każdej kategorii. Oczywiście największą radochę mięliśmy gdy kurz zasłaniał widok, a kamienie pryskały spod kół. Szaleństwem było wyjąc aparat więc tego nie zobaczycie. Trafiliśmy na bardzo miłych towarzyszy podróży, młode małżeństwo które od trzech lat przebywa na emigracji zarobkowej w UK. Serdecznie pozdrawiamy jeśli czytacie i jeszcze raz dziękujemy za wspólne szaleństwo. Po drodze odwiedziliśmy małą wytwórnię wina i raki (bimber), gdzie jadłam najsłodsze winogrona w życiu, istny ulep i piłam wino prosto z dowolnie wybranej beczki. W przerwie obiadowej wykąpaliśmy się w morzu z 'widokiem' na Afrykę po czym byliśmy gotowi do przyjęcia na siebie jeszcze grubszych pokładów kurzu. Wyjechaliśmy z miasteczka którego nazwy nie znam i zaczęła się wspinaczka na szczyt. Auto wyło na jedynce, ale jak nie zmieniać to nie. Droga była wąskim pasem kamieni z co raz wyższą przepaścią. I na tej 'drodze' minęliśmy Greka, który jechał osobowym. Tam kamienie były wyższe niż jego zawieszenie. Szok, ale kto był w Grecji ten wie że kierowcy są gotowi na wszystko. Raz z nerw w taksówce dostałam ataku śmiechu, bo było 40/h a jechał 120/h po górskich serpentynach. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
piątek, 30 października 2009
Wczoraj Oksyd74 zalinkowała na blipie, posłuchałam i... nie wiem jak się od tego odczepić, próbuję przez nadmiar, ale nie pomaga. |